Nathan

sobota, 24 marca 2012

Rozdział 98.

-Przepraszam, ale to moja i Nathana sprawa. - zdenerwowała się Ala.
-Tak? Fani chcą wiedzieć. - mówiła wścibska dziennikarka.
-Ale ja nie mam zamiaru odpowiadać.
-Dobrze. Dziękuję za wywiad. A z państwa zapraszam po krótkiej przerwie. - pożegnała się z widzami - A ty co zrobiłaś?! - krzyczała w stronę Ali.
-Co ja zrobiłam?! Co Pani zrobiła?! To moja sprawa co jest między mną, a Nathanem. Niech się Pani pocałuje w dupę. Ja pierdole. - wstała z kanapy i poszła w stronę wyjścia. Martin chciał iść z nią. - Martin, proszę zostaw mnie. Chce pobyć sama. Muszę. Wrócę do hotelu sama. - Martin puścił ją i poszła.
Ala szła ulicami Meksyku. Wszyscy się na nią patrzyli, ale ona się tym nie przejmowała. Była zdenerwowana. Poszła do parku i usiadła na ławeczce. Zaczęła płakać. Gdy się ściemniło zaczęło się robić zimno. Usłyszała za sobą znany męski głos.
-Ala, jesteś tu. Masz moją kurtkę. - był to Tom. Usiadł koło niej i okrył ją swoją kurtką i przytulił do siebie. - Wszystko będzie dobrze.
-Obyś miał rację.
Po dłuższej chwili poszli do hotelu. Ala od razu poszła do swojego pokoju. Tom to rozumiał. Ala leżała na łóżku i myślała nad wszystkim. Zastanawiało ją to czy kocha Nathana. Nawet nie zauważyła jak Nathan wszedł do pokoju i usiadł koło niej.
-Po co tu przyszedłeś? - zapytała szeptem.
-Musimy pogadać.
-Nie mamy o czym. - próbowała uniknąć rozmowy Ala.
-Właśnie, że mamy. Naskoczyłaś na mnie w kuchni jak i w kawiarni, mówiąc mi, że mnie kochasz, a ja ciebie nie. To nie jest prawda. Ja cię ciągle kocham, a zaproponowałem przyjaźń, bo myślałem, że ty mnie nie kochasz. Chciałem Cię zatrzymać w kuchni, ale wtedy zrozumiałem jaki ja głupi jestem. - mówił Nathan z opuszczoną głową.
-Ale, jak to? Ja myślałam, że ty... Posłuchaj, możesz mnie zostawić samą? - poprosiła Ala.
-Pewnie, już idę. To dobranoc. Kolorowych snów. - wyszedł z pokoju.
-Jaka ja głupia byłam. - mówiła sama do siebie Ala - Muszę zadzwonić do Nicol. - wzięła komórkę i wybrała numer - Nicol?! Śpisz?!
-Teraz nie. Co się stało? - powiedziała zaspanym głosem.
-Wiesz, jaka ja głupia jestem. Nie zauważyłam, że Nathan mnie kocha.
-To dlaczego z tobą zerwał? - zdziwiła się.
-Bo myślał, że ja go już nie kocham. A prawdą jest, że my się kochamy. Czekałam na to, ale nie wiem czy dobrze robię. Ostatnio mam jakieś przeczucie, że dobrze zrobiłam, że z nim zerwałam, ale z drugiej strony za nim tęskniej. Nie mam pojęcia co mam robić. - zastanawiała się Ala.
-Zrób jak Ci podpowiada serce. Ja nie wiem, co to znaczy mieć chłopaka, bo nie mam, więc w tych sprawach Ci nie doradzę. - powiedziała Nicol.
-No dobra. I przepraszam, że Cię obudziłam. Miłych snów. - pożegnała się.
-Dobranoc. - powiedziała Nicol i się rozłączyła.
Ala wzięła prysznic i położyła się. Nie mogła zasnąć. Musiała z kimś porozmawiać. Zdecydowała, że pójdzie do Toma. Zamknęła swój pokój i poszła w stronę pokoju Toma. Zobaczyła, że drzwi są otwarte. Przestraszyła się i weszła niepewnie. To co tam zobaczyło z jednej strony było przerażające, a z drugiej ohydne...

7 komentarzy:

  1. huahuahuahau :D
    Kochaam takie zwroty akcji :*
    Nexta i pamiętaj :
    w 100 rozdziale DEDYK dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe co Ala tam zobaczyła... ;)
    Genialny rozdział. ;*
    Pisz szybko kolejny ! ;D
    <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się zastanawiam co ona zobaczyła ?o,O
      Ada super pisz szybciutko:***

      Usuń
  3. aaaaw, świetny ;*

    pisz szybko kolejny, bo zżera mnie ciekawość, co Ala tam zobaczyła :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny :***
    Pisz następny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolejna przerywa w takim momencie, ale cóż...
    pisz nexta, bo ci świetny wyszedł :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Super
    Co takiego zobaczyła Ala ? pisz szybko następny

    OdpowiedzUsuń