Nathan

czwartek, 22 marca 2012

Rozdział 94.

Ala płakała cały czas w autobusie. Weszła do domu i od razu poszła do pokoju. Słyszała, że Tom woła ją, ale nie ma ochoty z nikim gadać. Położyła się na łóżku i zaczęła płakać. Nie wiedziała czy uda się naprawić jej związek z Nathanem. Wszystko się zaczęło wali. Czy to nie jest okrutne? Leżała tak do wieczora, aż ktoś zapukał do drzwi. Myślała, że to Tom, więc pozwoliła wejść, ale był to Nathan.
-Ala. Porozmawiajmy na spokojnie. Proszę. - powiedział delikatnie.
-Proszę, siadaj. - zgodziła się.
-Posłuchaj, wiem przesadziłem, ale ostatnio mam jakieś dziwne myśli. Zastanawiam się czy nasz związek przetrwa i czy damy radę.
-Też tak ostatnio mam. - przyznała rację.
-Dlatego, zastanawiam się, czy nie lepiej zostać przyjaciółmi. Odpoczniemy od siebie i jak będziemy gotowi to wrócimy do siebie. - powiedział spokojnie Nathan - Nie chcę żyć z tobą w kłótni, więc zostaniemy przyjaciółmi?
-No dobrze, też tak myślę, że będzie lepiej.
-To ostatni pocałunek? - zaproponował Nathan. Ala nie odpowiedziała, tylko pocałowała. Nie chciała kończyć tego pocałunku, ale trzeba było. - To zostawię Cię. Dobranoc.
-Dobranoc. - powiedziała i Nathan wyszedł.
-Właśnie zerwałam z nim. To cios dla mnie i dla mojego serca, ale wytrzymam. Będę silna. - mówiła sobie w myślach Ala i zasnęła. Rano obudziła się i zeszła na dół. Był tam Tom.
-Sorka za wczoraj, ale... - przerwał jej Tom.
-Wiem, Nathan mi powiedział. Jak się czujesz? - pytał opiekuńczy Tom.
-No, szczerze? Okropnie. Kocham go cały czas, ale tak zdecydował. To jego sprawa, też moja, ale on to zaproponował, nie ja. Ja mogłam tylko się zgodzić. - mówiła smutna.
-Spokojnie, dasz radę. Chodź tu do mnie! - przytulił ją.
-Dzień dobry! - wszedł Nathan - Co tam?
-Dobrze, a jak ma być? - powiedział Tom.
-Spokojnie stary. Ja chcę być miły, a ty na mnie naskakujesz. Jak tam Ala, wyspałaś się?
-Tak, dzięki, że pytasz. Idę na górę.
Poszła i wybierała strój, dopóki z dołu usłyszała kobiece krzyki...

3 komentarze:

  1. Kochaaam<3
    100 rozdział z dedykiem dla mnie - zrozumiano? :D
    Kurde. Świetne jest :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale smutno, aż mi łezki poleciały ;( Szkoda, że zerwali, ale mam nadzieję, że do siebie szybko wrócą. ;)
    Jakbym była z Nathanem i on by takie coś mi zaproponował to bym załamania jakiegoś dostała... xd
    Rozdział jest super <3
    Nie mogę się doczekać kolejnego.
    A i jak możesz to też bym prosiła o dedyk jak będzie 100 rozdział. ;) ;*
    Kocham Cię Ado <333

    OdpowiedzUsuń
  3. o jejku smutno się zrobiło :(
    Niedługo 100 rozdział , zrobisz dedykację ?

    OdpowiedzUsuń