Nathan

poniedziałek, 26 marca 2012

Rozdział 101.

Obudziłam się w hotelowym pokoju wtulona w Nathana. Nathan jeszcze spał. Postanowiłam popatrzeć jak śpi. Wyglądał tak słodko. Ciągle nie mogę uwierzyć, że jesteśmy razem. Ala Parker i Nathan Sykes. Może to dziwne, chodzimy od 2 lat, a ciągle w to nie wierzę. Kiedyś tylko o tym marzyłam, a teraz? Leżę z nim w łóżku po pięknej nocy. Znowu uwierzyłam, że mnie kocha. Czyż to nie dziwne? Po chwili poczułam usta na mojej szyi.
-Witaj kochanie. Jak ci się spało? - zapytałam.
-Dobrze. Długo już nie śpisz? - zapytał z uśmieszkiem.
-Nie, chwileczkę. Trzeba byłoby wstać, co? - posmutniałam.
-Wyjazd mamy o 14. - uśmiechnął się i dalej mnie całował.
-Co będziemy robić? - zapytałam.
-Może to? - tym razem pocałował mnie w usta. Coraz mocniej. Położyłam się, a on był nade mną. Podpierał się ręką. Dotykałam jego torsu. Podobało mu się to. Reszty już nie trzeba opisywać...
Jak skończyliśmy położył się koło mnie. Widać było, że jest zmęczony, ale chciał więcej. Leżał na boku podparty łokciem i patrzył się na mnie.
-Co? - powiedziałam dosyć nie miło.
-Nic. Co taka nie miła? - zapytał mnie.
-Ja? Tylko widzę, że coś chcesz ode mnie.
-A dlaczego tak myślisz? Kocham Cię i patrze na najpiękniejszą dziewczynę na świecie. - pocałował mnie w usta. Znowu chciał, ale wtedy go odepchnęłam.
-Nie za dużo na jeden raz? - zapytałam go odpychając.
-Nie. - odpowiedział i znowu mnie pocałował.
-Nathan, wystarczy. Wiem, wiem. Kochasz mnie, ale jak kochasz to zaczekasz. - uśmiechnęłam się.
-A co nie podoba Ci się? - zdziwił się - Jak chcesz to mogę wyjść.
-Nathan, no zmęczona jestem. I nie ma żadnego focha! Ani mi się waż fochać! - ostrzegłam go.
-No dobrze. Trzeba by było wstać i zrobić śniadanie. Ciekawe kto zrobi...
-Dobra, ja zrobię, ale dajcie mi się ogarnąć. Ok?
-Kocham Cię! - pocałował mnie znowu.
Wstałam z łóżka. Byłam naga, i Nathan cały czas się na mnie gapił. Cały czas się uśmiechał. Dziwiło mnie to. Nie mogę uwierzyć, jak można się tak cały czas uśmiechać? Nie wiem, fajnie by było. Wzięłam jakąś bluzkę z Myszką Miki i dresowe spodnie. Poszłam do łazienki wziąć prysznic i zrobiła kitkę. Dzisiaj podróż, więc nie muszę się jakoś stroić. Zrobiłam delikatny makijaż i wyszłam z łazienki. Poszłam do kuchni. (jakby co to był pokój z kuchnią :D) Otworzyłam lodówkę. Hotel się postarał. Lodówka była pełna jedzenia. Szkoda, że już dzisiaj musieliśmy wyjeżdżać stąd. Miałam nadzieję, że w innych hotelach też tam będzie. Wzięłam jajka i zrobiłam jajecznice. W tym czasie gdy jajecznica się smażyła zrobiłam kanapki i nalałam soku. Gdy śniadanie było gotowe do kuchni wszedł Nathan. Był w spodniach, bez koszulki. Podobało mi się to, ale nie okazywałam tego. Jak zobaczył śniadanie uśmiechnął się jeszcze bardziej. Jak to on robi?!
-Jak pachnie. Wow i ty to w tym czasie zrobiłaś? - przybliżył się do mnie i trzymał w talii.
-Ta... - nie zdążyłam powiedzieć, bo delikatnie mnie pocałował.
Niestety ktoś nam przerwał. Był to Tom. Tylko ja się pytam, jak on wszedł, przecież zamykałam drzwi. Nie ważne. Tom szybko wbiegł. Był przerażony. Nie wiedzieliśmy o co chodzi. Jąkał się.
-Jay...on... - próbował powiedzieć nam, ale nie mógł.
-Co do cholery jasnej?! Gadaj! - denerwował się Nathan.
-Tom! Co się stało? - próbowałam się trochę spokojniej dowiedzieć.

9 komentarzy:

  1. JEZU JEZU CO JEST Z JAY'EM!?
    KU**A JAK MOŻNA PISAĆ TAK ZAJEBIŚCIE?!
    NExtaaaaa!!

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko boska Częstochowska !o,O
    Co to tu sie dzieje jaki dramatyzm na końcu .
    Me gusta lengusta ...nie no sorry bije mi !xD
    Rozdział super ..jak zwykle misiaczku

    OdpowiedzUsuń
  3. Musiałaś urwać... ?? :(
    Teraz przez to nie będę mogła spać. xd
    Nie no, żartuję. ;D ;D
    Ja chcę już next !!! :)
    A jeszcze co do tego rozdziału to jest rewelacyjny. ;*
    <33

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże co z moim Jay'em ?

    Pisz szybko następny ;)
    Czekam ;**

    i mam pytanie

    Skąd ty masz taki zajebisty talent do pisania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznijmy od tego, że nie mam talentu. Ludzie mam tylko 12 lat! ;D

      Usuń
  5. Super rozdział :)
    ale co z Jayem ? moje ulubione zakończenie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ada ! Pisz mi szybko nastepny, bo umrę normalnie ! ;*
    Jestem strasznie ciekawa co z Jayem... ;P
    Zobaczymy jaki szalony pomysł wpadł Ci do głowy ;P
    Boooooski ! ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG!Co z Jay'em?!Szybko pisz next!;D Kobito ale ty masz talent! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. OMG! Pisz szybko kolejny bo nie wytrzymam!
    Rozdział super :*

    OdpowiedzUsuń